wiatrówka pistolet
Zawsze odkąd pamiętam interesowałem się militariami. Jak byłem mały wszędzie w domu leżało pełno żołnierzyków i urządzałem pomiędzy nimi wojny. Później zacząłem się interesować strzelaniem i zapisałem się do kółka strzeleckiego, o dziwo na samym początku zaczęło mi nieźle iść, więc pielęgnowałem to zainteresowanie. Teraz nie wiem, jak żyć bez choćby jednej małej walki paintballowej czy na karabinki ASG w miesiącu. Na szczęście zawsze ktoś chętny na taką zabawę się znajdzie. Ostatnio rozglądałem się za nowymi rozwiązaniami, więc poszedłem do sklepu z militariami. W każdej gablocie wisiała wiatrówka pistolet latarka czy leatherman. Przeglądnąłem wszystkie gablotki i jedna bardzo mnie zaintrygowała. Wisiały w niej strzały i łuk i gdy tak stałem naszła mnie przedziwna ochota spróbowania. Dlatego wróciłem do domu i zacząłem wgłębiać się w tematykę łucznictwa. Po kilku artykułach i wielu rozmowach z osobami zajmującymi się tym sprzętem zdecydowałem się na zakup strzał i łuku. Pojechałem do znajomego, który strzelał już od ładnych kilku miesięcy i tak wciągnąłem się w kolejną pasję jednak teraz związaną z bardzo odległymi czasami.
