Pióro Mont Blanc prezent
Moja ciocia, znana z tego, że nie zadawalają ją prezenty znikomej wartości, pochwaliła mi się kiedyś, że dostała w prezencie urodzinowym najcudowniejszą rzecz na świecie. Zastanawiałam się co to może być, żeby można go było nazwać najcudowniejszą rzeczą na świecie. Bardzo chciałam, żeby mi to pokazała. Więc ona wyjęła małe pudełeczko ślicznie opakowane. Od razu pomyślałam, że to na pewno jest jakaś biżuteria, bo co drogiego może zmieścić się w takim pudełeczku. Okazało się, kiedy go otworzyła, że to Pióro Mont Blanc. Nie zareagowałam z jakimś większym zachwytem, bo co takiego atrakcyjnego może być w otrzymaniu zwykłego pióra. I tu popełniłam straszliwą gafę, moja ciocia aż podskoczyła, widząc, że wątpię w wyjątkowość tego prezentu. Ale jak się bliżej przyjrzałam zmieniłam zdanie. To było Pióro Mont Blanc poświęcone geniuszowi Johna Lennona. Korpus pióra wykonano na wzór płyty winylowej, a jego klips był w formie gitarowego gryfu. Na stalówce z osiemnasto karatowego białego złota widniał symbol przesłania twórczości Lennona - znak pokoju. Wtedy zrozumiałam, dlaczego to pióro ma tak ogromną wartość dla mojej cioci, która była fanką Johna Lennona. A jak zajrzałam do Internetu i zobaczyłam ile takie pióro kosztuje to mi dech zaparło.
