Sex shop i wyzwanie

Od jakiegoś czasu ja i moje koleżanki zmieniłyśmy trasę, którą szłyśmy zawsze do szkoły. Nowa trasa prowadziła przez osiedle innej koleżanki, która zaczęła z nami chodzić do szkoły. Teraz na naszej trasie oprócz jej osiedla leżał także pewien sex shop. Dziewczyny, ilekroć przechodziłyśmy koło niego, żartowały sobie ze mnie, że na sto procent do niego nie wejdę. Ja jednak twardo utrzymywałam, że to dla mnie żaden problem, że widziałam już sex shop od środka i że nie ma się czegoś wstydzić. Moje koleżanki kilka razy nie zareagowały na moje zapewnienia, ale ostatnim razem zatrzymały się po prostu i powiedziały, że mam im to udowodnić. Stwierdziły, że mam wejść do środka i być tam co najmniej pięć minut, żeby było to wiarygodne. W pierwszej chwili spanikowałam, ale potem postanowiłam bronić swojej dumy i honoru. Mimo że miałam dopiero szesnaście lat, nie zawahałam się. Sex shop był już tylko kilka kroków ode mnie, gdy nagle z przeciwnej strony ulicy wyłonił się chłopak, na którym mi zależało. Kierunek, do którego zmierzałam, był już pewny, więc chłopak, gdy tylko na mnie spojrzał, wiedział, dokąd idę. Myślałam, że zapadnę się pod ziemię. On przeszedł obok mnie i tylko się uśmiechnął. Sex shop więc sprawił, że stałam się pośmiewiskiem.